Dzieci kukurydzy, czyli dlaczego kocham październik? #1

Dzieci kukurydzy, czyli dlaczego kocham październik? #1

Za oknem mamy jakąś nieokreśloną kupę. Natura najwyraźniej nie może się zdecydować, czy chce, żeby jeszcze chwilę potrwała jesień, czy może już czas na zimę. I tak sobie błyska słońcem od czasu do czasu. Nie za wiele, żeby spragnionej witaminy D gawiedzi za bardzo nie rozpuścić. Innym razem zaś pizga złem. Znaczy deszczem, śniegiem i po CZYTAJ WIĘCEJ