Grudniowy chill

Grudniowy chill

Grudzień, mimo iż minął błyskawicznie, pozwolił mi na odrobinę oddechu. Przemyślenia tego, co w życiu ważne. A co ważniejsze. Ustawienia priorytetów. Widać to też na zdjęciach – są bardziej świąteczne, łagodniejsze. Zdecydowanie bardziej „przytulne”. Udało mi się też trochę zaprzyjaźnić z nową perspektywą robienia zdjęć – flat lay.

Dzieci kukurydzy, czyli dlaczego kocham październik? #1

Dzieci kukurydzy, czyli dlaczego kocham październik? #1

Za oknem mamy jakąś nieokreśloną kupę. Natura najwyraźniej nie może się zdecydować, czy chce, żeby jeszcze chwilę potrwała jesień, czy może już czas na zimę. I tak sobie błyska słońcem od czasu do czasu. Nie za wiele, żeby spragnionej witaminy D gawiedzi za bardzo nie rozpuścić. Innym razem zaś pizga złem. Znaczy deszczem, śniegiem i po CZYTAJ WIĘCEJ

Czy węża można nazwać milusińskim?

Czy węża można nazwać milusińskim?

Kiedy zaczęłam pisać tego posta, przyszło mi do głowy takie pytanie: czy węża można nazwać milusińskim? Na blogu jest zakładka nasi pupile, w której umieszczam zdjęcia „braci naszych mniejszych”. Zazwyczaj są to kotki i pieski, ponieważ przyjęło się, że ulbieniec domu to właśnie taki zwierzak. Ale przecież nie tylko… Podczas naszego pierwszego pobytu w Chorwacji, CZYTAJ WIĘCEJ